Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

O pierwszej miesiączce jak i zakupie nowej mikrofalówki.

Moderatorzy: koko, szym

Postprzez Przemko » 30 marca 2010, o 16:26

Jak się dba tak się ma! Chyba nawet każdy głupi to wie. :ups: My z Kamą też mamy zamiar tak poprowadzić sprawę, żeby w przyszłości razem pracować (albo całkiem blisko, ot oszczędność w dzisiejszych czasach :mrgreen: ).
A co do tematu to chciałem jeszcze od siebie nadmienić, że wybaczać należy - powody do tego są aż nadto oczywiste. Natomiast inna sprawa ma się z zapominaniem win. Otóż sądzę, że powinno się pamiętać wszystkie winy - wybaczyć, dać kolejną szansę i rozpocząć wszystko od nowa, ale nie należy ich zapominać. To swego rodzaju przestroga dla każdej osoby w takim związku, relacji, przyjaźni. Pamięć o tych błędach czy powodach nieporozumienia zabezpiecza też przed ponownym ich popełnieniem, bo wiadomo czym kolejna taka wpadka się skończy, z czego ktoś kto prosi o wybaczenie i szansę doskonale zdaje sobie sprawę. A zyski dla obojga, a zwłaszcza dla osoby, która daje szansę są spore. Jak już Nina nadmieniła - można sobie pozwolić na ustalenie warunków, które będą nieodzowne w takim pojednaniu no i dobrze na tym uzyskać (jak kto umiejętnie kombinuje to nie jest stratny :D ).
Upierdliwy mąciwoda
Avatar użytkownika
Przemko
Zaawansowany
 
Posty: 279
Dołączył(a): 4 października 2009, o 10:55

Postprzez PuMa » 13 kwietnia 2010, o 17:09

Dla spokoju niech będzie...

Jestem twardą osobą, mało co mnie rusza. Nigdy nie optowałam za wybaczaniem i tego się trzymałam. Parę lat temu też - byłam z pewną osobą, ale ciągła zazdrość, zaborczość (gdyby nie mecze nie wychodziłabym z domu) i granie na emocjach sprawiły, że powiedziałam dość! Zerwałam i potem wiele m-cy słyszałam ciągłe przeprosiny, prośby. NIE i koniec. Pewnie to dziwne, co piszę tutaj patrząc na moje inne posty...ale nie od dziś wiadomo, że łatwiej pomagać innym, a sobie samemu gorzej. Wątpię, żeby ktokolwiek zrozumiał to co piszę i co czułam, ale...ja Jej wręcz nienawidziłam i najchętniej bym ją zabiła, byle mieć spokój. Nawet podteksty przyjaciół nie pomogły. Ja odżyłam, było mi wzglednie dobrze. Do czasu. Po 15 m-cach okazało się, że ona nadal mnie kocha, cierpi każdego dnia beze mnie - widziałam to po Jej spojrzeniach. Moi znajomi też to widzieli. Zwłaszcza 1 osoba. Mądra, doświadczona i odnosząca sukcesy w sporcie kobieta, znacznie starsza ode mnie. Mój wzorzec niemal. Dała mi kilka wskazówek i ... uznałam, że ktoś taki nie wciskał by mi kitu. I po tych 15 m-cach dałam tamtej szansę. Można wybaczać? MOŻNA, jestem tego przykładem. Ale łatwo nie było. Raz, że ona była nieufna (nagle zaczęłam być miła), a dwa - często mnie wkurzała i miałam ochotę kark Jej skręcić. Nadal jesteśmy razem, na moich warunkach. Zmieniła się, choć bałam się, że znowu wdepnę - ale teraz naprawdę mam równą partnerkę, równe zasady. Dlatego wkurzają mnie teksty osób, że nie potrafią wybaczyć, nie umieją czy nie chcą! Wszystko można. Trzeba tylko pokazać, że się jest mądrym i myśleć. Skoro ja, po takim piekle dałam radę to inni tym bardziej powinni. Wszystkie problemy można rozwiązać, dojść do satysfakcjonujących kompromisów. A ludzie, kiedy im bardzo zależy zmieniają się na lepsze, bo od tego naprawdę dużo zależy. Trzeba tylko spróbować, a kto tego nie zrobi ten .. dupa :dead: . Podobnie jak na boisku, tam też trzeba być asertywnym i próbować, nie poddawać się, żeby mieć efekty. więc czemu by tego nie robić normalnie w życiu.
Sport to mój sposób na życie, mój cel, moja pasja, moje ambicje.
Avatar użytkownika
PuMa
Zaawansowany
 
Posty: 154
Dołączył(a): 2 kwietnia 2010, o 23:46

Postprzez ilusion » 12 czerwca 2010, o 16:44

Trudny temat. Każdy robi jakieś błędy, których żałuje i staje przed kimś dla Niego ważnym prosząc o wybaczenie, na co jednoznacznie wskazują Wasze wypowiedzi ukazujące jedną stronę medalu. A co z drugą stroną? Czy ktoś zastanawiał się jak czuje się osoba, która ma udzielić tego wybaczenia? To trudniejsze zadanie - z jednej strony pamieć o tym, co spowodowało ból, a z drugiej - odpowiedzialność za uczucia drugiego człowieka, który żałuje - inaczej nie prosiłby o wybaczenie i szansę, a także świadomość tego, że kiedyś jednak ta osoba była bliska i dawała szczęście. Jakie jest wyjście z takiej sytuacji? Na pewno nie jest łatwo, ale nie jest dobrze się poddawać. Prawdą jest, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. Osoba, która nie potrafi wybaczać sama paradoksalnie sobie szkodzi - zatraca obraz rzeczywistości i wszędzie widzi krzywdę, nawet tam, gdzie jej nie ma. Wtedy każde, nawet najmniejsze przewinienie w Jej oczach będzie dosłownie zbrodnią, a ludzie będą tylko wrogami. To pokrótki opis tego, co ja czułam i moje przemyślenia, które nastąpiły potem. Życie nauczyło mnie wybaczać, zwłaszcza tym, którzy szczerze deklarują swoje uczucia. Tacy ludzie, mimo ich błędów są wyjątkowi i wartościowi, potrafią przyznać się do błędów, co jest ogromnym atutem, bo wiele osób potrafi się tylko ich wypierać i karmić dalej kłamstwami. Nie wszyscy więc mają to szczęście spotkać kogoś na tyle uczciwego,a przede wszystkim oddanego, że nawet jeśli popełni jakiś błąd, skrzywdzi to potem przeprosi i to bez względu na to, jak będzie traktowany. Tak było w moim życiu - nie będę opisywać, bo meritum tego zawarłam w swojej wypowiedzi. Jest jeszcze coś - wybaczyć komuś krzywdę to najtrudniejsze zadanie jakie może spotkać człowieka, ale pociąga za sobą ogromne plusy, więc jest warte tego. No i poza tym, jeśli nikomu się nie będzie potrafić wybaczać to wówczas zostanie się samemu, a to jest jeszcze gorsze, niż ponowny związek czy przyjaźń z kimś, kto wcześniej skrzywdził czy zawiódł. Ludzie samotni to nie inaczej ludzie - inwalidzi. Słabi, zamknięci w sobie i ograniczeni przez własny strach.
Avatar użytkownika
ilusion
Początkujący
 
Posty: 68
Dołączył(a): 23 maja 2010, o 03:50

Re: Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

Postprzez eve » 6 sierpnia 2011, o 12:15

Wiem, że ten temat był już przerabiany, ale dotyczył on wybaczania ogólnie. A ja chciałabym Was prosić jeszcze raz o wypowiedzi dotyczące raczej szczegółowo zagadnienia i problemu. Proszę o odpowiedzi szczere i na temat na te pytania.
Czy wybaczylibyście komuś zdradę i kłamstwa - czyli czy dalibyście kolejną szansę komuś, kto Was zdradzał albo tylko byłyby takie pogłoski, że zdradza a jednocześnie zapewniał Was o tym, że to jesteście tylko Wy? Czy dalibyście szansę komuś kto zdradził, ale potem tego żałował?
A druga opcja jest taka czy wybaczylibyście i dalibyście szansę komuś kto był o was zazdrosny i popełnił parę błędów (ale nie zdradzał ani nie kłamał).
Z góry dzięki za odp.
Avatar użytkownika
eve
Początkujący
 
Posty: 67
Dołączył(a): 21 sierpnia 2010, o 20:55
Lokalizacja: Elbląg

Re: Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

Postprzez Przemko » 6 sierpnia 2011, o 12:38

Pytasz co byśmy wybrali z tych 2 opcji? Nie odpowiem Ci za innych, a co do mnie... hmm. Rozumiem, że miałaś obie takie sytuacje - na tyle na ile orientuję się z tego co do tej pory pisałaś na forum. Dziewczyno nie obraź się, ale nie masz nawet się co zastanawiać. A tym bardziej porównywać tych 2 opcji. Zdrada jest nie do wybaczenia, przynajmniej dla mnie, bo kto raz zdradził zrobi to po raz kolejny - nie ma co się oszukiwać. Nie przepuściłbym nawet komuś wobec kogo miałbym nawet drobne podejrzenie o zdradę, bo skoro jest podejrzenie to znaczy, że coś jest na rzeczy, nie ma siły.

A co do tej drugiej opcji - wiesz co? To już świadczy o niedojrzałości do związku to o co pytasz. Skoro ktoś jest o Ciebie zazdrosny i to okazuje to znaczy, że mu się podobasz i mu zależy na Tobie. Ty pewnie też sama coś takiego odczuwasz wobec kogoś na kim Ci zależy. Gdy moja Kama wychodzi gdzieś beze mnie to mi się nie podoba - nie chodzi o to, że jej nie ufam tylko, że nie ufam innym i jestem zazdrosny. I zaborczy. I nie boję się tego okazać. Bo to normalne. Więc jeśli wahasz się między tymi 2 opcjami to masz moją odp. A co do błędów - bullshit!! Pokaż mi człowieka, który błędów nie popełnia. To nie jest kryterium do być albo nie być z kimś w związku! Gdyby ludzie tak myśleli to sorry, ale nikt by z nikim nie żył w związku. Dlatego jeśli masz kogoś, kto Cię kocha, komu naprawdę na Tobie zależy i prosi Ciebie o szansę to nie trać czasu, bierz się za siebie i nie pozwól tej osobie odejść, bo możesz stracić kogoś bardzo cennego.
Wiesz dostałem kiedyś pewną dobrą radę, którą poniżej zacytuję - skorzystałem z niej i teraz na tej podstawie staram się oceniać 2 osobę (tzn. moją dziewczynę :D). Nikt nie jest idealny, ale jeśli szczerze kocha i naprawdę widać, że mu zależy to nie ma co się zastanawiać.

micha21 napisał(a): I gdy jesteś z Nią to może Ci przeszkadzać nawet źle położona szklanka, np. nie na serwetce. ale gdy jej nie ma to brakuje Ci tej szklanki, i jej samej. Chłopie weź się w garść i leć do dziewczyny zanim sprzątnie Ci ją jakiś gostek o którym pisałeś. A w tedy to już będzie za późno. no i co zrobisz w tedy, będziesz mieć większy problem.


Ten cytat mówi sam za siebie o uczuciu jakie może łączyć 2 osoby. Jeśli Ty odbierasz tą osobę, o której pisałaś podobnie to nie masz nawet co się zastanawiać. I to jest moja odp na Twoje pytanie.
Upierdliwy mąciwoda
Avatar użytkownika
Przemko
Zaawansowany
 
Posty: 279
Dołączył(a): 4 października 2009, o 10:55

Re: Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

Postprzez robertkey » 6 sierpnia 2011, o 14:06

Napewno warto probowac wybaczac! Oczywiscie wszystko zalezy od kalibru przewiny. Zalezy tez od kontekstu czy to sprawa przyjazni,zwiazku czy rodzinna. W zwiazku to dosc klopotliwa sprawa. Bo co jest oznaka wyrozumialosci, milosci a co juz naiwnosci? Czy wrecz zaslepionej uczuciem glupoty! Ja w zwiazku wybaczalem. I to zbyt wiele. Wybaczalem takze zdrade ale, macie racje ze kto sie raz skur . . . to nie poprzestanie na tym. Wierzylem ze dajac dobro to dobro wroci do mnie. Wracala raczej drwina. Jesli chodzi o przyjazn to warto wybaczyc. Przyjaciel to duzo wiecej niz partnerka. Wybaczenie stawia cie w lepszej pozycji. Daje ci spokoj i ukojenie. Gdy nosisz w sobie taka zdre to dreczy cie i psuje cie wewnetrznie.
Avatar użytkownika
robertkey
Zaawansowany
 
Posty: 280
Dołączył(a): 5 lutego 2011, o 18:16

Re: Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

Postprzez eve » 6 sierpnia 2011, o 23:57

Dzięki za pomoc. Wiem, że to było może głupie, bo tych 2 opcji nawet nie ma co porównywać. Po prostu zbieram się w sobie do zawalczenia o kogoś dla mnie ważnego, kogo kiedyś skrzywdziłam odtrącając go i zbieram argumenty. Przemko podziękuj Madzi i Kamilce za spotkanie, Tobie także dziękuję. Będę miło to wspominać, no i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda nam się spotkać :). A co do rady, którą zacytowałeś - podobną dała mi kiedyś moja przyjaciółka gdy byłam z Rafałem, ale ja jak zwykle byłam mądrzejsza no i trafiłam, dostało mi się za swoje :/. Wiesz masz rację patrząc na Kamilę w taki sposób. Nie ma ludzi idealnych i trzeba naprawdę wiele uczucia żeby móc kogoś w ten sposób podsumować, niby prosto, a jednak wiele znacząco. Można pozazdrościć tego, że ktoś może w ten sposób o kimś mówić i myśleć. Rafał też kiedyś coś podobnego mi mówił - że gdy jestem z nim to strasznie go wkurzam, ale gdy mnie nie ma to mu mnie brakuje. Teraz to rozumiem. Mam nadzieję, że wszystko mi się ułoży, ale trochę się boję. Chcę go odzyskać, ale obawiam się, że tym razem to on mnie odrzuci. Mam nadzieję, że on myśli jak wy i mi wybaczy...
No i w dodatku odezwał się ten koleś, który mnie zdradzał - niezły bajzel :/.
Avatar użytkownika
eve
Początkujący
 
Posty: 67
Dołączył(a): 21 sierpnia 2010, o 20:55
Lokalizacja: Elbląg

Re: Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

Postprzez Alexx » 7 sierpnia 2011, o 13:09

Oczywiście, że trzeba wybaczać. Ja sama jeszcze nie miałam takiej sytuacji (na szczęście), która by wymagała aż wybaczenia, ale znam parę osób, które to zrobiły i teraz są szczęśliwe. Mam na myśli oczywiście wybaczanie w związku. I człowiekowi aż się lepiej robi jak widzi, że 2 osoby tak bardzo się kochają, że potrafią być ze sobą na dobre i złe. Koleżanka najlepiej zresztą to opisała za pomocą takich słów, które skierowała do kogoś dla siebie ważnego (a najfajniejsze, że dla kogoś z kim jest od kilku lat, ale nadal bez zmian właśnie ważnego):
"Dzięki Tobie uśmiecham się do ekranu telefonu w drodze na przystanek, do pracy, do domu. A ludzie tak dziwnie się patrzą. jakby uśmiech był czymś niecodziennym."
Chyba już nic więcej nie muszę dodawać, bo te słowa mówią same za siebie.
Avatar użytkownika
Alexx
Początkujący
 
Posty: 50
Dołączył(a): 12 października 2010, o 11:09

Re: Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

Postprzez Madziara220 » 7 sierpnia 2011, o 14:46

Wiesz Eve daj spokój. Przemko dobrze Ci napisał, Robert zresztą także. Zachowujesz się dziwnie - chcesz, ale się boisz. Jesteś niezdecydowana. Zachowujesz się tak jak generał, który posyła do ataku swoich żołnierzy, a sam w tym czasie albo bezpiecznie zostaje z tyłu albo najzwyczajniej ucieka z pola walki. Skoro coś zepsułaś miej odwagę to naprawić. Już to pisałam i powtórzę ponownie - zgadzam się z kolegami: warto wybaczać. Próbować wybaczać. Strach ma wielkie oczy - jeśli nie spróbujesz nigdy się nie dowiesz czy było warto. A zacząć z kimś od nowa nie jest niczym złym - tak naprawdę o wiele lepiej jest zacząć z kimś z kim się było wcześniej niż z kimś nowym.
Może i niewiele jeszcze przeżyłam, ale swoje zdanie wyrobione już mam. Uważam, że uczucie to trochę dziwna sfera życia każdego człowieka, ale bez nich nie da się żyć - wtedy tylko się wegetuje. Aczkolwiek często nie zdajemy sobie sprawę na to jak bardzo wpływają na nasze życie - na to co robimy. To dlatego nawet jak ktoś nas wkurza i tak za tą osobą tęsknimy. To dlatego często ludzie zatrzymują pamiątki po kimś kto był dla nich ważny, zdjęcia robione przez tą osobę - bo nadal ma się tą osobę w sercu. Przecież najczęściej jest tak, że im więcej ludzie wypierają się kogoś tym bardziej im zależy na tej osobie. Dlatego Eve głowa do góry, weź się w garść i nie bój się walczyć o swojego Rafała. Chowając głowę w piasek tylko tracisz czas, który moglibyście spędzić razem. Mi też się nasze spotkanie podobało :*. Do następnego razu.
Avatar użytkownika
Madziara220
Początkujący
 
Posty: 114
Dołączył(a): 5 lutego 2010, o 15:07
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

Postprzez eve » 8 sierpnia 2011, o 15:07

Madziara220 napisał(a):To dlatego często ludzie zatrzymują pamiątki po kimś kto był dla nich ważny, zdjęcia robione przez tą osobę - bo nadal ma się tą osobę w sercu. Przecież najczęściej jest tak, że im więcej ludzie wypierają się kogoś tym bardziej im zależy na tej osobie.

Rzeczywiście w tym tkwi ziarno prawdy - nie zastanawiałam się nigdy nad tym, ale mam sentyment do zdjęć, które robił mi Robert. Choć mam mnóstwo nowych foteczek to najczęściej te z okresu, gdy z nim byłam mam poustawiane np. na nk, fb czy innych portalach. A przecież mogłabym powstawiać inne. Ale wolę te, o to On je robił. Jaka ja zaślepiona była, że nie zauważyłam tego wcześniej. No, ale uparta jestem. I chciałam sobie i innym udowodnić, że mogę żyć bez Niego. Oczywiście, że mogę - tylko po co? Macie rację także piszac, że warto próbować wybaczać - kto potrafi wybaczać ten pokazuje nie swoją słabość a siłę charakteru i dojrzałość.

Alexx napisał(a):Koleżanka najlepiej zresztą to opisała za pomocą takich słów, które skierowała do kogoś dla siebie ważnego (a najfajniejsze, że dla kogoś z kim jest od kilku lat, ale nadal bez zmian właśnie ważnego):
"Dzięki Tobie uśmiecham się do ekranu telefonu w drodze na przystanek, do pracy, do domu. A ludzie tak dziwnie się patrzą. jakby uśmiech był czymś niecodziennym."
Chyba już nic więcej nie muszę dodawać, bo te słowa mówią same za siebie.

Piękne słowa. Wiesz niektórzy naprawdę mają ogromne szczęście, że spotykają na swojej drodze kogoś kto naprawdę się angażuje i poważnie podchodzi do związku. Nie każdy może powiedzieć, że tak ma. Bardzo często ludzie spotykają kogoś kto jest z nimi dopóki jest wszystko dobrze, ale jak tylko pojawiają się problemy i ktoś popełnia błędy to zaraz odchodzą. To żenujące. Twoja koleżanka widać ma wielkie szczęście, że w ten sposób mówi i myśli o kimś z kim jak piszesz jest już dłuższy czas. Tylko pozazdrościć. No, ale to właśnie sprowadza się do tematu - kto potrafi wybaczać ten będzie miał szczęśliwy i udany związek.
Avatar użytkownika
eve
Początkujący
 
Posty: 67
Dołączył(a): 21 sierpnia 2010, o 20:55
Lokalizacja: Elbląg

Re: Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

Postprzez Alexx » 8 sierpnia 2011, o 20:22

eve napisał(a):Piękne słowa. Wiesz niektórzy naprawdę mają ogromne szczęście, że spotykają na swojej drodze kogoś kto naprawdę się angażuje i poważnie podchodzi do związku. Nie każdy może powiedzieć, że tak ma. Bardzo często ludzie spotykają kogoś kto jest z nimi dopóki jest wszystko dobrze, ale jak tylko pojawiają się problemy i ktoś popełnia błędy to zaraz odchodzą. To żenujące. Twoja koleżanka widać ma wielkie szczęście, że w ten sposób mówi i myśli o kimś z kim jak piszesz jest już dłuższy czas. Tylko pozazdrościć. No, ale to właśnie sprowadza się do tematu - kto potrafi wybaczać ten będzie miał szczęśliwy i udany związek.

To się zgadza. Ola z Kasią z tego co słyszałam sporo przeszły, wiele trudności za nimi a i tak do dziś są razem i to szczęśliwe. No, ale w sumie jest wiele innych par, które mają równie ciężkie chwile za sobą i potrafią walczyć z trudnościami żeby być razem - często jest to walka samego ze sobą. Cóż ja podałam jedynie znany mi przykład. Znam także kilka małżeństw o których można podobnie powiedzieć. Ale sens chyba wszystkim jest znany.
A co do tych pamiątek, a nawet fotek - też zauważyłam, m.in. wśród swoich znajomych, że ludzie najczęściej przywiązują się do tych, z którymi wiążą najlepsze i najszczęśliwsze wspomnienia. Albo robiła je osoba, która wiele znaczyła. Aczkolwiek pewnie nikomu do głowy by to od razu nie przyszło, dopiero jak się tak głębiej zastanowi. Ale taka już jest chyba ludzka natura. :p
Avatar użytkownika
Alexx
Początkujący
 
Posty: 50
Dołączył(a): 12 października 2010, o 11:09

Re: Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

Postprzez ilusion » 8 sierpnia 2011, o 20:53

A ja z innej beczki. Nie każdy potrafi wybaczać. Czasem, nawet jeżeli to tego człowieka unieszczęśliwia, nie potrafi się on przemóc i nie chce tudzież nie umie wybaczyć. I co wtedy? Wszyscy piszą, że trzeba wybaczać, że dzięki temu jest się lepszym dla samego siebie, że to świadczy o sile charakteru i dojrzałości. Zgoda. Ale co ma zrobić ktoś kto może i by chciał wybaczyć, pogodzić się z kimś, ale nie potrafi????
Avatar użytkownika
ilusion
Początkujący
 
Posty: 68
Dołączył(a): 23 maja 2010, o 03:50

Re: Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

Postprzez Przemko » 9 sierpnia 2011, o 20:31

Alexx napisał(a):To się zgadza. Ola z Kasią z tego co słyszałam sporo przeszły, wiele trudności za nimi a i tak do dziś są razem i to szczęśliwe.

I na takie wyglądały (jeśli masz na myśli te 2 dziewczyny, których zdjęcia widziałem na is).

ilusion napisał(a):A ja z innej beczki. Nie każdy potrafi wybaczać. Czasem, nawet jeżeli to tego człowieka unieszczęśliwia, nie potrafi się on przemóc i nie chce tudzież nie umie wybaczyć. I co wtedy? Wszyscy piszą, że trzeba wybaczać, że dzięki temu jest się lepszym dla samego siebie, że to świadczy o sile charakteru i dojrzałości. Zgoda. Ale co ma zrobić ktoś kto może i by chciał wybaczyć, pogodzić się z kimś, ale nie potrafi????

Co mogę na to ja odpowiedzieć? Jeśli ktoś chce wybaczyć, chciałby się pogodzić z kimś, kto wiele dla niego znaczył i znaczy, ale nie potrafi tego zrobić to ... jedynie można współczuć temu komuś. Tak jak Micha mi kiedyś radziła, jeśli ja się nie wezmę w garśc to ktoś inny mnie ubiegnie i wtedy dopiero będzie problem. Po prostu wziąć się w garść, stawić czoła samemu sobie i swoim - często urojonym - obawom i starać się naprawić własne błędy. Bo to, że człowiek uczy się na własnych błędach to jedno. Najważniejsze to umieć te błędy naprawić. Dlatego dla mnie nie ma, że ktoś chce a "nie potrafi" wybaczyć. To śmieszna wymówka, dobra dla małego dziecka, które mamusia wyręczy. Dorosły, a przede wszystkim dojrzały człowiek będzie umiał poradzić sobie nawet ze samym sobą.
Upierdliwy mąciwoda
Avatar użytkownika
Przemko
Zaawansowany
 
Posty: 279
Dołączył(a): 4 października 2009, o 10:55

Re: Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

Postprzez Alexander » 9 sierpnia 2011, o 21:16

Kochane dzieci, czy wy chcecie wszystkie dostać miesięczne bany za te nieszczęsne dziewczyny z IS? Co one wam do cholery zrobiły? Coście się ich uczepiły? Są tutaj na forum? Nie? To nie piszcie o nich tutaj bo nas to do ciężkiej cholery gówno obchodzi. Jeszcze raz ktoś poruszy temat jakiś zdjęć to pożegna się z możliwością pisania na dłuższy czas. Dziękuję za uwagę. :coctail:

koko: Alex, podziwiam że chciało Ci się to wszystko czytać. Propsy. :coctail:
Obrazek
Avatar użytkownika
Alexander
Moderator
 
Posty: 1399
Dołączył(a): 21 października 2008, o 17:54
Lokalizacja: Tegucigalpa, Honduras.

Re: Wybaczyć czy nie wybaczyć? Oto jest pytanie.

Postprzez Alexx » 10 sierpnia 2011, o 18:42

No wreszcie. Tak szczerze to ja nie rozumiem czemu ten link znalazł się w ogóle na tym forum a jego właścicielki znalazły się na językach wszystkich tutaj ( to nich życie i ich sprawa co robią, nie potrzebują one żadnych komentarzy ani rozmów na ich temat - chyba nikomu by się to nie podobało gdyby ktoś o nim gadał i komentował jego zdjęcia itp. oraz jego związek ) :/.
Alexandrze dzięki za interwencję. Ja znam te dziewczyny i wiem, że na pewno by im się nie podobało to, że są tematem na jakiś forum.:/ Tym bardziej, że obie wiele przeszły w życiu i wreszcie zaczynają wszystko od nowa. Dlatego podałam je wcześniej jako przykład, niepotrzebnie ludzie nawijają w tym kierunku i próbują cokolwiek więcej dociekać. Sorry. Naprawdę niech każdy skupi się sam na sobie i swoim życiu i tak będzie najlepiej. I koniec tematu.
Avatar użytkownika
Alexx
Początkujący
 
Posty: 50
Dołączył(a): 12 października 2010, o 11:09

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron